Dzieła sztuki są wspaniałą inwestycją. Z biegiem lat wzrastają na wartości, która, co tu kryć, sięga bardzo wysokich pieniędzy. Nie tylko muzea pragną takich zdobyczy, również prywatni kolekcjonerzy, dodajmy do tego niebotycznie bogaci, chcą mieć je w swoich prywatnych kolekcjach. Do słynnej kradzieży dzieł sztuki doszło na przykład w muzeum w Zurichu, w Szwajcarii, gdzie skradzione zostały dzieła sztuki o wartości 180 milionów franków szwajcarskich. Łupem stały się słynne i drogie obrazy z kolekcji rodziny Burle, w tym Paula Cezanna, Van Gogha, Moneta i Degasa. Według ustaleń policjii, do kradzieży doszło około godziny 16:30 przez trzech uzbrojonych mężczyzn. Zwiedzającym nic się nie stało, a bandyci odjechali białym samochodem. Co najciekawsze cała kradzież zajęła złodziejom jedynie 3 minuty, wiec nie możliwa była natychmiastowa interwencja policji ani ochrony. Złodziejaszków dzieł sztuki nie odnaleziono, ale Fundacja Burle wyznaczyła nagrodę 5 milionów franków szwajcarskich za pomoc w odnalezieniu złodziei. Oraz oczywiście obrazów.
