A propos napadów na bank nie sposób nie wspomnieć o legendarnym już napadzie na bank Societe Generale zorganizowanym przez Francuza, Alberta Spaggiari. Francuz do skoku zatrudnił najlepszych fachowców w tej „branży”. Z pozoru niemozliwy do wykonania plan okazał się sukcesem. Spaggiari założył skrytkę w owym banku, gdzie umieścił bardzo głośny budzić. Wszystko po to, aby sprawdzić czy bank nie posiada czujników wykrywających dźwięk. Brygada tworzyła tunel w kierunku banku w sieci kanałów. Ta praca zajęła im ponad dwa miesiące. Złodzieje opróżnili ponad czterysta skrytek, których wartość szacowana była na 10 milionów franków. Ale to nie koniec pobytu w budynku. Albert Spaggiari w podziękowaniu swoim wspólnikom zorganizował w spustoszonym banku bankiet, na którym towarzystwo popijało markowe wino. Napad był perfekcyjny, jednak złapano złodziei dzięki byłej kobiecie Spaggiariego, która bardzo pomogła policji w odnalezieniu przestępców. Ale to nie koniec tej ekscytującej historii, bowiem nawet z rozprawy sądowej sprytny Spaggiari uciekł przez okno sali sądowej i ukradł samochód i ślad po nim zaginął, pomijając jeden wywiad telewizyjny i czek dla właściciela auta, którym uciekał złodziej.
